Na rozmowie kwalifikacyjnej dowiadujemy się, że firma zatrudnia w oparciu o UOP, płaci extra za pracę w soboty, niedzielę i Święta, wypłaca premie, traktuje pracowników z szacunkiem i super dobrze. W praktyce to (usunięte przez administratora) i (usunięte przez administratora) Najlepiej pracuj na czarno lub ewentualnie z łaska na umowie zlecenie. A na umowie zlecenie nie ma premii, nadgodzin, urlopu. Przerwa w pracy? Jak jedziesz samochodem z punktu A do B to wtedy masz przerwę. Co byś nie robił i czego by Ci nie obiecali na rozmowie, to wszystko kłamstwo. Przy płaceniu dostaniesz najniższą krajową za godzinę i jak Ci nie potrącą za coś, to się ciesz. Najtańsze i beznadziejne środki do sprzątania. Najlepiej po budowie sprzątaj wszystko rozwodnionym płynem do naczyń. Dojazdów nikt Ci nie doliczy do czasu pracy ale jak skończysz kwadrans wcześniej to zabiorą z wypłaty. Komunikacja i organizacja pracy beznadziejna.
Prezes i prezesowa zakłamani (usunięte przez administratora) którzy robią 700% wzrost rok do roku płacąc najmniej jak się da pracownikom. Praca ciężka, bieganie po piętrach w kamienicach z torbami pościeli i ręczników, odkurzaczem i mopem pod pachą. Na dzień do zrobienia pokoi, mieszkań czy klatek schodowych tyle, że na koniec wszyscy są nieudacznikami i do tego jakość sprzątania adekwatna do wypłaty.