BA30.10.2025 11:46
Inne
Współpracę z Panem Rafałem Palinowskim rozpocząłem pod koniec lipca, a cały projekt polegać miał na wykonaniu strony internetowej wraz z przeniesieniem zawartości poprzedniej. Umówiliśmy się, że prace zostaną zakończone do końca sierpnia 2025. Po wpłacie zaliczki w wysokości 500 zł kilkukrotnie kontaktowałem się z Panem Rafałem w celu spytania czy cokolwiek zostało już zrobione (czas się kurczył). Pod koniec sierpnia coś drgnęło, więc liczyłem na zakończenie prac w terminie. W międzyczasie padła jeszcze prośba o dorzucenie do zaliczki 200 zł na poczet już wykonanych prac, na którą to prośbę niestety przystałem. Ostatecznie termin sierpniowy nie został dopełniony.
Na początku września strona była wstępnie przygotowana, niemniej zaznaczyłem szereg poprawek, które miały zostać wdrożone (niestety bez podania terminu przez Pana Rafała ich realizacji). Pomimo przesłania pliku .doc z listą poprawek nie zostały one wdrożone. Następnie poprawki te zostały wprowadzone przeze mnie do platformy przeznaczonej do zarządzania projektami (sugestia Pana Rafała). Miało być wszystko czytelne i miałem widzieć progres co zostało już zrealizowane (było ok. 10 dni po umówionym terminie - koniec sierpnia). Następne kilka tygodni to próby ciągłego "łapania" Pana Rafała, gdyż żadna z poprawek nie została wdrożona. Pan Rafał zasłaniał się najróżniejszymi rzeczami jak choćby konieczność realizacji projektu innych klientów. Czasami, przez kilka dni, w ogóle nie było żadnego kontaktu.
W połowie października stwierdziłem, że nie chce już kontynuować współpracy. Nie chcę również odbierać niedokończonego projektu. Poprosiłem więc o zwrot zaliczki. Pan Rafał obiecał, że odda pieniądze w umówionym terminie, niemniej raz jeszcze przekonał mnie, że tym razem wszystkie poprawki wdroży w ciągu tygodnia i uda się domknąć temat. Dałem się przekonać. Jeszcze na dzień przed umówionym terminem wdrożenia wszystkich poprawek Pan Rafał twierdził, że wszystko zostanie nazajutrz dopięte. Niestety następnego dnia nie było już z nim żadnego kontaktu. Poprosiłem więc o zwrot zaliczki. Po kilku dniach odpisał w swoim charakterystycznym stylu: obrażony, nie pamiętając już co obiecał kilka dni wcześniej (zgadzam się z komentarzem AZ zamieszczonym wyżej). Arogancki sposób odzywania się ze strony Pana Rafała już pomijam.
Dodam, że Pan Rafał jeden raz potrafił przyjąć do wiadomości informację o zgłoszonych poprawkach (co oznaczało jednocześnie przyznanie, że projekt nie jest ukończony), a drugim razem twierdził, że więcej robił nie będzie, bo zrobił już swoje. Posiadam dowody na delikatnie mówiąc trudny sposób komunikacji z Panem Rafałem, a także dowody płatności zaliczek. Sprawa będzie kontynuowana w sądzie rejonowym, choć utraconych nerwów nikt mi już nie wróci.
Jak pokazuje komentarz sprzed miesiąca innej osoby, nie tylko ja zostałem potraktowany przez Pana Rafała w podobny sposób.