Witam wszystkich
Pracowałam w nowo otwartym punkcie w Katowicach, zacznijmy od kwestii pieniędzy
Umawialiśmy się na początek na najniższą krajową na czas szkolenia, oraz na umowe zlecenie
Po szkoleniu byla umowa o pracę, która miala byc na okres 3 miesiący z kwota 2500 netto, oraz 500 zl premii netto
Jak sie okazało, rzeczywiście dali umowe na 3 miesiące, ale z zapisana najniższą krajową, nie bylo żadnej premii, tłumaczyli sie tym ze wypłacają, resztę pieniędzy pod stołem (?)
Nie odpowiadało mi to, wiec postanowiłam sie zwolnić po przepracowanych 56 godzinach na umowie o prace. Gdy przyszedł dzień wypłaty za umowe zlecenie, bylam rozczarowana. Kontaktując sie z dwoma kierownikami lombardu, usłyszałam ze za 108 godzin przepracowanych na zleceniu, dostanę 1000 zl, które jest do obioru w punkcie, w którym pracowałam, Panowie chcieli odjąć mi 500 zl z wypłaty za szkolenie ze złota, ktore bylo przeprowadzone we Wrocławiu, czyli policzyli moją wypłatę jako 9,25 na godzinę... Skandal, chcieli bym przyjechała i odebrała 1000 zl podpisując odbiór gotówki
Nie zgodziłam sie na to ponieważ mialam wpisny nr konta na umowie zlecenie i czekalam na przelew, ktorego oni nie chcieli wykonac. Ciągle do mnie dzwonili i starali sie przekonać, że zgodzilam sie na warunki, które oni mi proponują. Gdy juz wiedzieli, że nie przyjadę, zadzwonił jeden z nich i powiedział, że on mi wypłaci 1501 zl, jesli przyjade na punkt i odbiorę gotówkę, bo on jest w trasie i nie ma jak wykonac przelewu?!
Na szczęście nie przyjechałam i nie odebrałam gotówki, tylko czekalam aż oni wykonają przelew, na moje konto.
W końcu doczekałam sie przelewu na 1714 zl, czyli chcieli oszukać mnie na AŻ 714 zl.
Przestrzegam wszystkich przed praca w firmie MJM CHARKOWSKI SP. J
Nie ma co liczyc na ich słowa i obiecywanie pieniędzy z nieba, bo ich nie ma.