Hej, jak kiedyś wyglądała praca jako Mechanik z pensją od 5000 do 10000 zł brutto? Trzeba było mieć doświadczenie z maszynami budowlanymi, a firma dawała elastyczny czas pracy i dofinansowanie do kursów. Przydawała się dokładność, a plusem była szansa na szkolenia. Ktoś z Was pamięta jak oceniano stabilność zatrudnienia?
Hej,
ktoś pracował wcześniej jako kierowca CE z wynagrodzeniem do 7 000 brutto? Jak się wspomina tę robotę w tej firmie? Warto było próbować, czy raczej wymagali dużo, a płacili standardowo?
Oferowali terminowe wypłaty. Wymagali tylko prawa jazdy kat. B. Flota była nowoczesna. Trzeba też było znać podstawy mechaniki.
Było ogłoszenie na stanowisko Inżynier budowy z wynagrodzeniem od 6 000 do 10 000 PLN brutto za miesiąc na umowie o pracę. Kluczowym wymaganiem było doświadczenie w branży budowlanej na podobnym stanowisku, a z benefitów wyróżniano możliwość rozwoju zawodowego dzięki szkoleniom branżowym.
Czy dla Was te wymagania nie były zbyt duże jak na takie stawki? Jak wyglądało naprawdę podejście firmy do podnoszenia kwalifikacji?