Zdecydowanie odradzam korzystanie z usług powyższej firmy. Listę grzechów długo by było wymieniać, ale podsumować ją można w kilku słowach, absolutny brak rzetelności, profesjonalizmu, bardzo szerokie problemy komunikacyjne wielopłaszczyznowo. Pokój i całe mieszkanie które wynajmowałem było świetne - do momentu przejęcia przez rzeczone biuro oraz Panią Judytę, ale nie tylko. W pierwszej kolejności warto zaznaczyć, że każda możliwa próba kontaktu - niezależnie czy poprzez SMS, telefon, komunikator tudzież mail, wielokrotnie był ignorowany, by zgłosić problem, trzeba było próbować kontaktu wielokrotnie, a gdy kontakt się już udał, często problem i tak był przeciągany w czasie, zapominany lub pojawiały się inne, mało profesjonalne, komplikacje. Kontaktując się, okazuje się, że problemy miałem nie tylko ja, ale również wszyscy współlokatorzy z którymi okazję miałem w tym mało przyjemnym czasie mieszkać. Jeśli jesteś właścicielem mieszkania i chcesz skorzystać z usług, to szczerze odradzam. Po ponad roku mieszkania, dosłownie wszyscy współlokatorzy oraz ja zdecydowaliśmy się na wcześniejszą wyprowadzkę, godząc się nawet na płatność kary, byle uniknąć problemów związanych z biurem. Z informacji które dostałem, to nawet próbując znaleźć kogoś na swoje miejsce, było to skutecznie uniemożliwiane przez biuro, albo przez wyżej rzeczone problemy komunikacyjne, albo przez absurdalne stawiane przez nich warunki umowy (całe szczęście aneks do umowy udało mi się podpisać jeszcze z poprzednim Zarządcą). Gdy zgłosiłem awarię sprzętu, to sprawa przeciągała się tyle czasu, że problem z miary małej usterki zmieniła się w rangę wyraźnie destrukcyjnej usterki, która kosztowała mnie oraz narażała na trwałe uszkodzenie sprzętu właściciela. Zwieńczeniem całego absurdu był moment wyprowadzki, które było utrudnione prawdopodobnie na każdej możliwej płaszczyźnie. Przy umówieniu się na konkretną datę oraz godzinę na zdanie pokoju, będąc zmuszonym do nadszarpnięcia grafiku, czekając dłuższy czas i próbując (oczywiście, z komplikacjami) się skontaktować, ostatecznie dowiedziałem się, że Pani Judyta "zapomniała o spotkaniu i jest na spotkaniu w innym mieście". Z odzyskaniem kaucji również oczywiście, że były liczne problemy, kontakt odbywał się wielokrotnie, na różnych mediach, kilkukrotnie z zapewnieniem że "środki powinny zaraz przyjść", przy którejś nieudanej próbie odzyskania kaucji, po ponad tygodniu walki, zdecydowałem się na kontakt bezpośredni z włascicielem. Dopiero wtedy, udało się jakkolwiek ruszyć proces. Oczywiście, nie bez komplikacji. Otrzymałem (Po prawie 1.5 miesiąca od przeprowadzki) rachunek dot. zużycia, zapłaciłem go od razu, potem mimo płatności, bez żadnej informacji dostałem zwrot kaucji potrącony o koszt rachunku, który już wcześniej zapłaciłem! Na szczęście, po paru dniach i zwróceniu uwagi na bezpodstawne potrącenie, udało się uzyskać wyrównanie. Jednak to absurd, że proces odzyskiwania kaucji, trwał 1.5 tygodnia (oczywiście, plus 30 dni które ustawowo powinny starczyć na wypłatę kaucji).
To wszystko co powyżej napisałem, to tylko najistotniejszy, ale wierzchołek góry lodowej.