Hej,
czy ktoś pracował jako przedstawiciel handlowy w biotechnologii na umowie zlecenie i bez podanych widełek płacowych? Wymagali tu wyższego wykształcenia z biologii albo chemii oraz znajomości technik laboratoryjnych. Jakie były rzeczywiste zarobki, dało się wynegocjować coś lepszego?
Potrzebna była znajomość angielskiego na poziomie minimum B2. W ofercie obiecywali rozwój w branży biotechnologicznej, narzędzia pracy i elastyczny czas pracy. Liczyło się wsparcie klientów przez merytoryczne doradztwo naukowe.