Przepracowałem kilka miesięcy na początku było ok rozmawiałem z pracownikami którzy pracowali dłużej mówili że wszystko gra więc zostałem dostałem wszystkie ubrania robocze buty itd na początku dostałem dwie trzy tygodniówki bo taki był mój warunek przyjścia później zaliczki. Wypłaty faktycznie z poślizgiem ale chociaż stawka była w miarę dobra a nie wyzysk ostatnią kasę po moim odejściu dostałem dopiero po ok 3tygodniach słyszałem że go przewieźli na nie małą kasę na tej dużej budowie to może dlatego . Od strony pracownika to wiadomo kasa ma być od drugiej strony chłopaki godziny od siebie przeoisywali a narzędzia lądowały w lombardah jak to się mówi kij ma zawsze dwa końce wiadomo mogło być lepiej mi tam krzywda się nie stała. Pozdr