Cześć, ta firma szukała kierowcy do rozwożenia pizzy. Wymagali polskiego prawa jazdy kat. B, a do wyboru była Toyota, Skoda albo Prius na LPG. Można było zarobić od 6000 do nawet 15000 zł brutto miesięcznie. Dodatkowo dawali umowę o pracę i elastyczny czas pracy. Do tego była opcja służbowego auta do użytku prywatnego.
Kto jeździł albo zna kogoś, kto pracował – jak realnie wyglądała wypłata? Czy te widełki były do wyrobienia bez dużej liczby godzin? Jak ze stawkami za auta i opłatami tygodniowymi?