Witam, chciałbym przede wszystkim ostrzec wszystkich młodych pracowników, którzy teraz lub w przyszłości będą chcieli nawiązywać współpracę z właścicielem ów firmy lub brać udział w jednym z wielkich kosmicznych projektów. Bez mydła zostaniesz (uniknę brzydkich słów) i wykorzystany za najniższą możliwą pensję. Możesz zapomnieć o kodeksie pracy i w ogóle o podstawowych prawach człowieka, 16 godzin w pracy czy spartańskie warunki to tylko wisienka na torcie, którym jest zarządzanie biznesem, a raczej biznesami, których (a to mówię serio) jest prawdopodobnie więcej niż zatrudnionych pracowników. Taka współpraca mimo wielkich obietnic rozwoju, pseudoszkoleń (których temat sobie odpuszczę bo i tak us powinien się tym dawno zainteresować) nie da ci nic oprócz nerwów- bo na pewno nie otworzy drzwi kariery ani nie da pieniędzy.