Hej, jak wspominacie pracę jako Asystent zarządu z pensją 8000–13000 zł brutto? Było wymagane wykształcenie wyższe i bardzo dobra znajomość MS Office, a firmowa kawa stanowiła miły dodatek. Ciekawi mnie, czy samodzielność była rzeczywiście tak ważna na tym stanowisku i czy spotkania integracyjne dawały coś pozytywnego?
Radzę unikać jak najdalej. Pracodawca ma ogromne problemy finansowe. Płaci z 3/4 tygodniowym opóźnieniem i robi wielką łaskę. Firma jest założona na słupa, więc ciężko mu cokolwiek udowodnić. Polecenia wydaje jego córka, Pani Zuzanna która jest prezesem innej spółki. Pan Cezary który wszystkim zarządza jest człowiekiem despotycznym, niezrównoważonym, wybuchowym. Zabiera rodzinę na wypasione wakacje i kupuje sobie nowe samochody podczas gdy Ty czekasz na pensje. Nie wypłaca pensji byłym pracownikom bo jest oburzony tym że ktoś mógł się zwolnić, zachowuje się jak duże dziecko. Jednym słowem tragedia. Jedyne co było w porządku to ludzie którzy tam pracowali aczkolwiek ich tez coraz mniej bo odchodzą/są zwalniani. Absolutnie nie polecam, najgorsza firma w której pracowałem/am.
Zostaw merytoryczną opinię o Bor VI FK Sp. z o.o.
Opinia
Twoja opinia ma znaczenie. Może pomóc innym w wyborze pracodawcy!
Wulgarne, obraźliwe treści i wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Moderator czuwa nad treściami dodawanymi na wątku i pomaga utrzymać wysoki poziom rozmów.