Sami Wiecie Kto24.07.2025 13:35
Były pracownik
W Archonie nie pracuje się – tu się trwa w stanie nieustannej gotowości. Gotowości na nagły zwrot akcji, zmianę narracji i awaryjne gaszenie pożaru, który często został podpalony przez tych samych, którzy rozdają gaśnice.
Dopóki byłam "nasza" – wszystko grało. Czasem pracowałam z prywatnego komputera i telefonu, bo tak wszystkim było na rękę, kiedy musiałam robić spotkania online wieczorami, czy po prostu pracować okazjonalnie z domu. Podpisali wypowiedzenie za porozumieniem stron, piko belo. gdy tylko padły magiczne słowa „konkurencja” – zaczęły się retrospekcje. Te same pliki, te same urządzenia, te same czynności... tylko nagle w nowym świetle: światła niebieskiego, migającego gdzieś na granicy paranoi. Z dnia na dzień z lojalnej pracownicy stałam się szarą eminencją, która pod pretekstem obsługi klienta rzekomo wyprowadza dane w świat. Tu nie chodzi o fakty, tu chodzi o narrację. Jeśli fakty nie pasują, tym gorzej dla faktów.
W międzyczasie z działów wylewa się zadaniowy nadmiar. Struktura przypomina grę w Jengę – niby coś stoi, ale wszyscy wiedzą, że to kwestia czasu, zanim się zawali. Pracownicy? Ambitni. Przemęczeni. Wypaleni. Wspaniali ludzie wciągnięci w system, który przypomina nieudany eksperyment z fizyki kwantowej: wszystko jest i nie jest jednocześnie, obowiązki są elastyczne jak plastelina, ale odpowiedzialność – zawsze konkretna i jednostronna.
Agata i Jarosław na fali własnego sukcesu najwyraźniej pogubili się w tym, co jeszcze jest rzeczywistością, a co już własną, firmową fantastyką. Świat, który tworzą, zaczyna im się mieszać z tym prawdziwym – tym, w którym obowiązują przepisy, kontekst i coś takiego jak zdrowy rozsądek. Ale w ich scenariuszu nie ma miejsca na wątpliwości – są tylko role: lojalny albo zdrajca, swój albo wróg. Nieomylni, brutalni w decyzjach, przekonani o swojej słuszności, nawet gdy wszystko wokół zaczyna się chwiać.
Jeśli lubisz dynamikę, niewyjaśnione napięcia i wrażenie, że jesteś bohaterem thrillera klasy B, w którym scenariusz pisze się na bieżąco – to może być miejsce dla Ciebie. Ale jeśli wierzysz, że praca powinna opierać się na wzajemnym szacunku, profesjonalizmie i zdrowych zasadach... polecam jednak inny kierunek.