Opiekunowie trzymajcie się od tego miejsca z daleka!!!!!!!!! W ciągu ostatniego pół roku wymienił się prawie cały personel medyczny. Praca ponad siły na umowę zlecenie bez jakiejkolwiek przerwy, często ciągiem po 24 godziny za całe 28 zł za godzinę bez znaczenia czy to noc czy dzień, czy święta. Kamery, które śledzą, łącznie z tym, że kierownictwo dzięki nim podsłuchuje pracowników. Kilku opiekunów, którzy wyładowują swoje złe emocje na pensjonariuszach. Krzyczą, szczypią, kopią, szarpią. Pensjonariusze są zastraszeni, aż żal na to patrzeć a kierownictwo nic z tym nie robi pomimo tego, że zdają sobie obie panie z tego sprawę. Wśród opiekunów beznadziejna atmosfera, boimy się cokolwiek powiedzieć bo można od pani prezes usłyszeć wiele nieprzyjemnych słów. Regularnie wylewa na opiekunów przysłowiowe wiadro pomyj. Premie może dostać jedynie za donosicielstwo a również takich osób tam niestety nie brakuje. Nowi opiekunowie, którzy zaczynają pracę odchodzą po 2 dniach.
Bajzel na kółkach. Braki w środkach higienicznych, pampersy trzeba „pożyczać między pensjonariuszami, brak podkładów, wystarczającej ilości ręczników, pościeli i sprzętów pomiarowych ( glikemii nie ma czym zmierzyć , brak pasków). Tym samym ciśnieniomierzem mierzy się ciśnienie u osób zdrowych i chorych np z bakterią clostridium, która tam ciągle jest u któregoś z pensjonariuszy. Chorzy leżą ze zdrowymi. Badania dopiero jak człowiek po 2 miesiącach biegunek ledwo żyję.
Brak czasu żeby przy 35 stopniach napić się wody a zjeść można obiad za który płaci się 10 zł w biegu albo czasem wcale w dodatku ukrywając się w koncie. Nie docenia się tu pracowników. Telefony trzeba zostawić w szatni bo to też dla kierownictwa problem, pomimo pracowniczej grupy na what’s app, na której obie panie w ciagu dnia piszą.
Jeden z tekstów prezes
„ Przypominam Państwu,
że od maja
obowiązuje system premii uznaniowej.
Od jutra będę Państwu przekazywać wszelkie szczegóły.
Ps. Może się Państwu wydaje, że nic nie widzę…. Ale ja widzę wszystko ….
Podobnych tekstów cała masa. Odrywanie od obowiązków a później pretensje.
Pracujemy po 250 godzin w miesiącu, w święta Boże Narodzenie opiekunowie dosłownie zamieszkali z Pensjonariuszami bo nie było komu przyjść do pracy a grafik ustalany jest na 3 dni do przodu więc nic nie można zaplanować.
Brak organizacji, nigdy nie wiadomo czy pensjonariusze mają jeść dzisiaj posiłki na swoich piętrach czy na stołówce, tak samo jest z wyjściem na zewnątrz, nikt nigdy nic nie wie, wszystko na ostatnią chwilę a obrywa się opiekunom. Kuchnia i sprzątaczki mają wspólną przerwę a opiekun nic nie mają. Za to zarabiamy tyle samo, tak stawka jest dla wszystkich identyczna. Bałagan w lekach, których często brakuje. Szafy pełne przeterminowanych mazideł po innych pensjonariuszach, które trzeba zużyć.
Prawie każdy szuka innej pracy za chwilę kierownictwo będzie samo tyłki podcierać jeżeli będą mieli czym, zawsze na końcu można mokrym papierem toaletowym o tylko to zostaje chociaż też już brakowało.
Opiekunowie jeśli szukacie pracy to omijajcie to miejsce szerokim łukiem, codzienna frustracja i brak szacunku do pracowników to tylko wierzchołek góry
Trzeba mieć do siebie szacunek