Pracowałam tu trochę ponad pół roku, więc w sumie mogę coś dodać.
Plusy: darmowy lunche, darmowy parking dla pracowników, buty za darmo (niestety ECCO więc niestety dla naszych mam). Hybryda, ale coraz większy nacisk na biuro (i wizyty gości ogłaszane z dnia na dzień). Fajne na start, żeby się czegoś nauczyć, zanim zorientujesz się….w co się wpakowałaś
Minusy: wszyscy w 100% z Polski, jakby firma bała się, że jeden obcokrajowiec zarazi resztę pomysłem na 8godzinny dzień pracy. Istnieje mocny wyścig szczurków (i to w wersji gorszej bo 100% polskiej) i połowa ludzi zachowuje się jakby w promieniu 100 km nie było żadnego innego korpo do wyboru. Ludzie klepią Excela na zmianę z SAPem z miną jakby ratowali komuś życie. Nadgodzin przy tym sami z siebie nie raportują i siedzą przy tym na podłodze na spotkaniach (i to z dumą!!!), bo sal na spotkania więcej niż 3 osoby nie ma. Jak się upomniałam, że ja nie będę siedzieć na podłodze jak w przedszkolu to popatrzyły na mnie jak na wariatkę 😃 A ta jedna od Leana to zasługuje na osobny pomnik. Wierzy w tę filozofię tak mocno, że po jej „szkoleniu” człowiek zaczyna się zastanawiać, czy to firma szkoleniowa, czy grupa wsparcia dla ludzi, którzy zgubili kontakt z rzeczywistością. Szczerzezzz chyba łatwiej byłoby ją przekonać, że Ziemia jest płaska niż że Excel i debilna tablica to nie jest sens życia. Szefostwo chowa się po gabinetach na kartę dostępu, co też wiele pokazuje o kulturze 😊 Bonusów brak. Firma finansowo ledwo ostatnio dycha (sklepy puste, dużo zamykają), zwolnienia co chwilę, chaos non stop (wszystko zawsze urgent), ostatnio wywalili nawet CFO, więc chyba nikt tu nie jest bezpieczny. Sam rozwój zależy od działu i to czysta ruletka. Niektórzy menedżerowie ogarniają, inni znikają jak skarpetka w pralce (albo Burning Manie). Umowy: pół roku, rok, bezterminowa. czy dostaniesz przedłużenie, dowiesz się w ostatniej chwili. to tu tajemnica większa niż przepis na CocaColę.
czemu odeszłam? ogarnięci ludzie zaczęli odchodzić (i w samym centrum ale i poza bo są zwolnienia), są też przypadki ucieczek na L4 i atmosfera zaczęła się robić bardzo bardzo dziwna. no i jak nic mi nie mówili o przedłużeniu umowy, to zaczęłam w sumie szukać i okazało się że konkurencja płaci znacznie lepiej ;)