Osoby rekrutujące do firmy to jacyś żenujący amatorzy. Dostałam powiadomienie mailem po aplikacji, że zapraszają mnie na pierwsze interview online. W udostępnionym kalendarzu wybrałam pasujący mi termin. Otrzymałam potwierdzenie z kilkustronicowym poradnikiem jak się przygotować do rozmowy, m.in. nt tego, aby od strony technicznej działał dobrze sprzęt: komputer, internet.
W umówionym dniu punktualnie pojawiłam się online na spotkaniu. Rekturetka spóźniła się prawie 10 minut i zaczęła od kilkukrotnego sorry, sorry, sorry, sorry. Pyta czy rozmawiamy pomimo jej spóźnienia, ja potwierdzam. Ale okazuje się, że mnie nie słyszy. U mnie wszystko działa poprawnie, więc jestem zaskoczona. RAdzi, zeby się wylogować i zalogować ponownie, bo to rzekomo pomaga. OK, przelogowałam się, ona nadal nie słyszy, mimo, że w międzyczasie sprawdziłam czy wszystko jest OK. Ona rozłącza się. Ja piszę w do niej maila, że jestem online, u mnie wszystko działa OK, czy zatem wdzwonić się przez telefon, etc. Proszę, żeby dała znać co robimy. Od 3 tygodni już w tej sprawie panuje cisza. Także nie polecam. Zero profesjonalizmu. Nie wiem skąd biorą takich żenujących niekompetentnych ludzi do rekrutacji.