Przebieg rekrutacji
Nigdy nie byłam w taki sposób potraktowana na rozmowie kwalifikacyjnej! Pani profesor (właściciel) w czasie rozmowy ze mną odbierała telefony od innych osób aplikujących i przy mnie (!) umawiała się z nimi na rozmowę. W zyciu się z czymś takim nie spotkałam - kompletny brak kultury i elementarnego szacunku do człowieka. Rozmowa tylko potwierdziła mi pierwsze wrażenie. Pani nie znalazła wcześniej czasu, żeby chociaż zerknać do mojego CV i sprawdzić doświadczenie, czy chociaż trochę odpowiada jej oczekiwaniom (okazało się, że szuka kogoś kto już pracował jako farmaceuta szpitalny). Przy mnie wyraziła na głos (po przeczytaniu CV), że ja nie mam doświadczenia, więc niestety no nie rokuję. To nic, że przyjechałam pół miasta i czekałam na spotkanie. Naprawdę, pani profesor, tylko Pani czas jest cenny? Na koniec zostało mi obiecane, że ktoś zadzwoni z odpowiedzią, ale jak się spodziewałam - nikt nie zadzwonił. Warunki umowy i finansowe też bardzo słabe - najlepiej jak najniższym kosztem, a wymagania i oczekiwania ogromne 😉 Żenada.
Pytania
Nie było pytań, bo Pani nic nie interesowało 😉interesowało ją tylko to, czy pracowałam już w aptece szpitalnej - jak doczytała się (przy mnie!!!), że tego nie ma, to byłam juz skreślona 😜 Odbierała w trakcie rozmowy ze mną telefony od innych osob! 😉 No patologia!
Rezultat:
Nie dostałem pracy