Zdecydowanie nie polecam pracy ani współpracy z tą firmą. Moje doświadczenia były bardzo negatywne, a rzeczywistość znacząco odbiegała od tego, jak firma próbuje przedstawiać się na zewnątrz. Problemy dotyczyły przede wszystkim wynagrodzeń, bieżących rozliczeń, organizacji pracy i sposobu zarządzania.
Zdarzały się opóźnienia w wypłatach oraz sytuacje, w których wynagrodzenie nie było wypłacane w pełnej wysokości. Z tego, co wiem, niektórzy kierowcy, szczególnie pracownicy zza wschodniej granicy, mieli czekać na pieniądze nawet ponad miesiąc. W moim przypadku po zakończeniu współpracy nie został również wypłacony ekwiwalent za niewykorzystany urlop. Problematyczne było także finansowanie kosztów podczas tras — kierowcy musieli czasami tankować za własne pieniądze, a zwroty środków na kartę następowały z opóźnieniem. Podobnie wyglądała kwestia opłat drogowych, które w niektórych sytuacjach kierowcy musieli regulować samodzielnie. Dodatkowym problemem były niedziałające automaty do opłat, powodujące komplikacje podczas tras.
Mam również poważne zastrzeżenia dotyczące stanu części pojazdów. O ile ciągniki siodłowe są stosunkowo nowe, o tyle naczepy są znacznie starsze, a stan opon w niektórych przypadkach budził duże obawy — zdarzały się opony z bardzo małą ilością bieżnika. Dla kierowcy oznacza to nie tylko stres i problemy podczas wykonywania pracy, ale potencjalnie również konsekwencje finansowe lub mandaty za kwestie, na które nie ma on rzeczywistego wpływu.
Kolejną kwestią jest sposób zarządzania firmą. Pracownikom przedstawiano problemy jako konsekwencję błędów poprzedniego prezesa, jednak z perspektywy osób, które pracowały w firmie, można było odnieść wrażenie, że osoba formalnie stojąca na jej czele nie miała pełnej kontroli nad podejmowanymi decyzjami. W praktyce decyzje miała podejmować inna osoba, mająca rzeczywisty wpływ na funkcjonowanie firmy. W mojej ocenie część ustaleń z pracownikami nie była później respektowana, a obietnice dotyczące poprawy sytuacji nie zawsze znajdowały odzwierciedlenie w rzeczywistości.
Szczególnie niezrozumiałe jest dla mnie przeznaczanie środków na sponsoring żużla w sytuacji, gdy jednocześnie występowały problemy z regulowaniem zobowiązań wobec pracowników i inne problemy finansowe. Pojawiały się również informacje o opóźnieniach w spłacie leasingów i przejmowaniu pojazdów przez banki, co dodatkowo nie daje poczucia stabilności.
To oczywiście moja ocena oparta na własnych doświadczeniach i obserwacjach oraz na informacjach przekazywanych przez innych pracowników. Nie zdecydowałbym się ponownie na współpracę z tą firmą i osobom rozważającym zatrudnienie radzę bardzo dokładnie sprawdzić warunki wynagrodzenia, sposób rozliczania kosztów oraz aktualną sytuację finansową firmy. W mojej ocenie zdecydowanie warto zachować daleko idącą ostrożność.