Pracownik jest tu traktowany jak śmieć.Zero jakichkolwiek benefitów.
Mało tego. Pracownikowi nie przysługuje nawet kawa i każdy przynosi swoją serio :D gdzie
w każdej firmie w jakiej pracowałam w Białymstoku jest to absolutny standard od wielu lat :D
Nie wspominając o cukrze czy mleku którego w kuchni nikt nigdy nie widział, a sam szef chyba nie słyszał nawet o istnieniu takiego urządzenia jak ekpress do kawy.
Kuchnia to dosłownie wnęka w ścianie z 20 letnią mikrofalówką i tak samą leciwą małą ledwo działającą lodówką. Jesz na krześle przy blacie, bo nawet stołu tu nie mają :D W łazience szary papier toaletowy (dobrze że nie gazeta do podcierania), ale o już odświeżaczu powietrza zapomij. Klimatyzacja niby jest, ale nie działa (pewnie szef zabrania używać bo też za drogo).
Nie można się tu dosłownie doprosić o nic, w tym nawet o normalne i porządne krzesło do pracy, zszywacz czy głupie nożyczki. Komputery również przestarzałe z przed epoki kamienia, dziwne że to w ogóle jeszcze jakoś działa. Sam szef straszny bufon i ogólnie dusigrosz. Wozi się mercedesami a pracowników traktuje jak śmieci i płaci im jakieś grosze. Dziwne, że ktokolwiek chce tu pracować serio.