Firma to porażka od początku do końca. 85% osób zarabia tam najniższą krajową. Tylko nieliczni mieli 4000 netto na rękę na umowę o pracę.
Zero szacunku do człowieka, mobbing, presja na spełnianie nierealnych celów.
Generalnie trzeba było wciskać klientom najgorszy syf za niewiadomo jakie pieniądze. Mieliśmy robić z klientów (usunięte przez administratora) A jak już to sprzedałeś to i tak Pan prezes wymyślił powód dla którego prowizja się nie należy. Albo to jednak był jego klient, (którego oficjalnie powiedział że przekazuje dla zespołu razem z prowizją z handlu z tym klientem) albo towar który się sam sprzedaje, albo przecież ty nie masz podpisanej na umowie prowizji. Mimo tego że od samego początku zapewniał, że za każdą sprzedaż należy ci się prowizja. To jak doszło co do czego to się migał. po sprzedaży wprowadził też nagłe widełki, i jak pracowałeś cały miesiąc z nadzieją że będziesz miał prowizję, na koniec miesiąca okazywało się że do prowizji brakuje ci 10k sprzedaży, a o minimalnej wartości sprzedaży nie miałeś pojęcia.
Jego chorych przemówień już czasami nie dało się wysłuchiwać, gość po prostu był odklejony. Te jego motywacyjne testy to dramat.
Są osoby które pomimo tego, że traktuje je jak rzeczy, pracują tam ponad 2-3 lata, co mnie osobiście dziwi. Bo jak można tak narzekać na szefa, dawać traktować się jak śmiecia i dalej pracować za najniższą albo 4K.
15 tysięcy to pracownicy w tej firmie widzieli na rachunkach za wakacje szefa i to nie złotych tylko euro. A firma nie zarabia i nie ma na wypłaty.
Nawet zakazał kupować dla pracowników kawy i herbaty, oraz owoców i ciastek, które były na OWOCOWE CZWARTK i korzystać z jednej z łazienek. Takie luksusy miały być dla klientów.
Najgorsze było to że miał naprawdę fajny i uczciwy zespół, a cały czas ich poniżał i mówił że nic nie robią.
Ciężko było z doświadczonego hurtownika zrobić (usunięte przez administratora) jak inne hurtownie w Polsce oferowały 20% marek premium w towarze, a nasza 2%, za znacznie wyższe pieniądze.
za wszystko było odpowiedzialny dział handlowy.
Po prostu towar był kiepski, a konkurencja lepsza.
Nikomu nie odradzam, chcecie, idźcie spróbujcie, ale żebyście potem nie żałowali zmarnowanego czasu i uszkodzonego zdrowia psychicznego.