w mojej opinii pracodawca wykorzystuje brak regulacji dotyczących czasu pracy kierowcy, nakłaniając go do niemal ciągłej pracy trwającej nawet 28 godzin. dla przykładu, mi sugerowali, mówiąc, że "kierowcy tak u nas jeżdżą", powrót z okolic Turynu do Dzierżoniowa w przedziale czasowym 16:30 - 8/9, zwracając uwagę na spalanie na poziomie 13L/100 km (mniej więcej 90/100 km/h. warto abyście wiedzieli, że ten powrót był poprzedzony zbieraniem towaru od 8 rano, czyli realny czas pracy to godzina 8 jednego dnia do godziny 8/9 dnia kolejnego. pomijając to, że trzeba mieć mentalność samobójcy robiąc takie trasy, to pracodawca zwyczajnie jest odklejony od rzeczywistości i jeżeli jest to jego stała praktyka (a tak wynika z jego sugestii),(usunięte przez administratora)
ja jeździłem dla nich przez 2 tygodnie. widząc co tam się dzieje, bez zawahania zrezygnowałem.