Firma szukała osoby na stanowisko Koordynator ds. logistyki i administracji z wynagrodzeniem od 5500 do 7200 zł brutto. Oczekiwali doświadczenia co najmniej 2-3 lata i dobrej znajomości angielskiego. Zapewniali nowoczesną, startupową atmosferę oraz dużą samodzielność i wsparcie zarządu.
Jak w praktyce wyglądała tu ta "minimalna biurokracja" i rzeczywista autonomia? Czy rzeczywiście były szanse na szybki rozwój oraz lepsze zarobki dla zaangażowanych?