Firma szukała specjalisty ds. BHP z językiem niemieckim. Oferowali wynagrodzenie od 6000 do 12000 zł brutto i umowę o pracę. Praca była mobilna na obiektach energetycznych lub przemysłowych w Niemczech, a wśród benefitów były służbowe auto, zakwaterowanie i dofinansowania szkoleń.
Jak naprawdę wyglądała praca za granicą? Czy firma solidnie organizowała zakwaterowanie i zapewniała narzędzia? Jak z językiem niemieckim – wymagali perfekcji czy dawało się dogadać?