W ostatnim czasie pojawiło się tutaj sporo negatywnych opinii, które nie do końca pokrywają się z moimi doświadczeniami. Pracuję tutaj już kilka lat i przez ten czas miałem okazję poznać firmę z różnych stron, dlatego chciałbym dorzucić do tej dyskusji trochę szerszą perspektywę na BitByBit i projekty, które moim zdaniem są naprawdę ciekawe.
To, co najbardziej mi się tutaj podoba, to przede wszystkim wciąż dość płaska struktura i dobre relacje między ludźmi. Nie ma typowego korporacyjnego klimatu ani kilku poziomów „zarządzania zarządzaniem”. Większość osób się zna i bez problemu można porozmawiać zarówno z członkami swojego zespołu, jak i z osobami na wyższych stanowiskach, bez zbędnego dystansu. Dla mnie to duży plus i coś, co mocno wpływa na mój komfort pracy.
Na duży plus oceniam też sposób prowadzenia projektów, przy których pracuję. Nie trzeba przebijać się przez kilka osób tylko po to, żeby uzyskać odpowiedź na proste pytanie. Jeśli czegoś nie wiem, mogę po prostu odezwać się do osoby odpowiedzialnej za projekt, wyjaśnić wątpliwości i wrócić do pracy. Dzięki temu wszystko działa sprawniej i mam poczucie, że wszyscy naprawdę gramy do jednej bramki.
Firma cały czas się rozwija, a wraz z tym rosną zarówno projekty, jak i oczekiwania wobec osób, które do nich dołączają. Z mojej perspektywy proces rekrutacyjny jest po prostu odpowiedzią na te potrzeby i nie mam wrażenia, żeby wymagania były sztucznie zawyżane. Wręcz przeciwnie — rzeczy, o które pytają podczas rekrutacji, mają później przełożenie na codzienną pracę. Moim zdaniem pytania nie muszą być szczególnie trudne czy wyszukane. Doświadczony rekruter wie, czego szuka, a pytania są przede wszystkim punktem wyjścia do rozmowy i pozwalają sprawdzić, jak kandydat myśli, rozwiązuje problemy i podchodzi do tematów, z którymi może później spotkać się w pracy.
Obecnie proces rekrutacyjny składa się z trzech etapów: rozmowy telefonicznej, rozmowy technicznej oraz rozmowy z kierownictwem. Moim zdaniem jest to dość standardowy proces i nie odbiega szczególnie od tego, co można spotkać na rynku.
Bardzo doceniam też to, że mimo rozwoju firmy udało się zachować partnerską atmosferę. Jest przestrzeń na rozmowę, wymianę pomysłów i realny wpływ na to, co robimy. Jak w każdej pracy, zdarzają się lepsze i gorsze okresy, a czasami po prostu brakuje czasu, żeby zrealizować wszystkie pomysły. Patrząc jednak całościowo, bardzo dobrze oceniam te kilka lat i nadal uważam, że jest to dobre miejsce do pracy i rozwoju.