Nie polecam pracy w KS System
Pracowałem tam krótko, ale wystarczająco długo, żeby zobaczyć, jak wygląda sytuacja i podjąć decyzję o odejściu. Oficjalnie firmą zarządza pan Łukasz, ale w rzeczywistości to pan Darek pociąga za wszystkie sznurki. Jest samozwańczym menadżerem, który uważa się za wszechwiedzącego i nieomylnego(z tego co slyszalem to myli się i to nie raz ). To on podejmuje decyzje, a Łukasz tylko je wykonuje.
Firma miała kiedyś więcej projektów, które organizował pracownik z Hiszpanii(Hubert ), który załatwiał kontrakty. Odszedł w zeszłym roku, a jego miejsce zajął pan Grzesiek. Ciężko mi o nich coś powiedziec nie poznalem osobiscie ale generalnie oprócz szefostwa nikt na nich zbytnio nie narzeka .
Warunki pracy? Tragedia.
Szacunku do pracownika praktycznie brak. Na projekty jeździ się zdezelowanymi samochodami, które w Hiszpanii próbuje jakoś ratować Dawid
– człowiek od wszystkiego i niczego: brygadzista, mechanik i zakupowiec w jednym . To człowiek dwóch twarzy
Dawid to ciekawy przypadek. W pracy cały czas narzeka na szefostwo, ale wystarczy, że wyjdzie za róg i już przez telefon jedzie po pracownikach. Specyficzny człowiek, ale może tego wymaga jego stanowisko – kto wie?
Zakwaterowanie? Różnie bywa, ale firma zawsze kieruje się zasadą "jak najtaniej", więc warunki często są bardzo słabe. To samo dotyczy narzędzi – dostajesz byle co, byle jak najtańsze.
Pensja?
Na plus można powiedzieć, że wypłata jest zazwyczaj na czas. Ale wysokość wynagrodzenia? Więcej niż 11 euro na godzinę dostają tylko „wybrańcy”.
Chaos organizacyjny
Firma zdobywa kontrakty, ale nie przejmuje się, czy ich pracownicy mają odpowiednie kwalifikacje. W moim przypadku wyglądało to tak: przyjechałem na miejsce, okazało się, że firma potrzebuje zupełnie innego specjalisty. Po kilku dniach bez pracy zostałem przeniesiony na inny projekt – sytuacja się powtórzyła. I tak w kółko, aż w końcu trafiłem do pracy zupełnie innej niż ta, na którą się umawiałem.
Oczywiście nikt nie zwraca kosztów dodatkowych, a uprawnienia robi się „na telefon” – byle tylko papiery się zgadzały. Do tego dochodzi zatrudnienie na umowie-zlecenie, czyli żadnych gwarancji ani stabilności.
Pan "Krzykacz" – Szymon
Na szczęście nie miałem okazji go poznać osobiście, ale z opowieści wiem, że to kolejny przykład osoby, która nie ma pojęcia o robocie, ale za to uwielbia drzeć się na ludzi. Wpada raz na jakiś czas, robi pokaz siły, poniża pracowników i tyle go widzieli. Pod tym względem przypomina Darka – też nic nie robi, tylko chodzi i upokarza innych.
Podsumowanie
Słyszałem, że kiedyś firma miała wielu pracowników, ale obecnie jest ich mniej niż 40 – i szczerze mówiąc, wcale mnie to nie dziwi. Jeśli szukasz normalnej pracy, lepiej poświęć więcej czasu i znajdź coś porządnego. KS System to jeden wielki chaos i brak szacunku do ludzi.