Nie jestem zadowolony z pracy w Psb Mrówka.
Pracodawca jest bardzo oporny w zapewnianiu sprzętu potrzebnego do pracy takiego jak; rękawiczki, noże do papieru, buty bhp czy nawet polar czy zwykły uniform.
O wszystko to trzeba się upominać i " wiercić dziurę w brzuchu" póki łaskawie nie wydadzą tych rzeczy.
Jesteś traktowany / traktowana, jak robol który ma przez 8 godzin robić robić i jeszcze raz robić, z taką samą intensywnością.
Jeszcze Masz dziękować, że możesz tu pracować !
Prawa pracownika nie istnieją. Firma to januszex i wydaje im się, że nie ma czegoś takiego jak prawa pracownika. Nie wolno jest iść oddać krwi, mimo, że reguluje to ustawa o publicznej służbie krwi a kodeks pracy gwarantuje pracownikom zwolnienie z 2 dni od oddania krwi.
Nie wolno jest wziąć urlopu na żądanie. Po prostu, jeśli się to zrobi to jest wielkie halo.
Pracownicy na miejscu są już tak przyzwyczajeni do tego dziadostwa, że pozwalają sobie wejść na głowę ze wszystkim i nie walczą o swoje. Właśnie w taki sposób hoduje się tego typu toksycznych zwierzchników.
BHP nie istnieje. Jeżeli już to z opinii niektórych tam pracujących " Spowalnia pracę"
ale jeżeli na tydzień wcześniej zapowie się inspektor z PiP to na dzień przed wizytą, biegają i gorączkowo sprawdzają czy wszyscy mają buty, kaski, rękawiczki.
Śmiech na sali i cyrk. Nie polecam pracy w tej firmie. Mam nadzieję, że oberwie im się za chodzenie na skróty.
Nie polecam pracy w tym sklepie.
Chodzi o Mrówkę na Killińskiego 32.