Czy zdarzyło się komuś z Was, że policjanci z komisariatu w Siechnicach wzywali 85latkę jako świadka na przesłuchanie, aby wstawiła się przed biurko policjanta zamiast przyjechać do niej. Wśród moich bliskich już dwa razy zdarzyła się taka sytuacja. Ponieważ z miejscowości świadka nie ma żadnego połączenia z Siechnicami policjant powiedział, że może sobie przyjechać z przesiadkami (czyli do Wrocławia autobusem, We Wrocławiu autobusem miejskim na dworzec PKP, z PKP pociągiem do Siechnic i z dworca w Siechnicach chyba taksówką ns komisariat - chodzi o 85latkę). Uważam, że jeśli z jakichś niezwyklke ważnych przyczyn wzywają 85latkę, powinni przysłać taksówkę albo radiowóz, o opiece medycznej nie wspomnę (wiadomo jak emocje i stres działają na osoby w tym wieku.)