Praca w tym (usunięte przez administratora) to najgorsze co mi się przydarzyło.
Dyrektorka chciałaby osiągać najwyższe rezultaty nie myśląc w ogole nad tym, że nie ma do tego pracowników bo są braki i pracują poza tym za bardzo małą płacę. Rzuca wymaganiami i radźcie sobie.
Zgłaszasz problem? Wychodzi na to, że to twoja wina, więc w ogóle żałujesz rozpoczęcia tematu. Generalnie co byś nie zrobił to jest źle. Brak jej kompetencji w zarządzaniu, co prowadzi do frustracji wśród pracowników. Manipulatorka i krętaczka. Wymysla sobie na poczekaniu swoje prawdy gdzie dobrze wie, że było inaczej. Chyba sumienie swoje próbuje tłumić organizowanymi akcjami charytatywnymi. Wice też przykładem nie grzeszy. Słoma z butów wystaje na każdym kroku. Nikomu się z nimi rozmawiać nie chce bo jeszcze znajdą jakieś problemy.
Morale zespołu spadają i sytuacja staje się napięta? Zróbmy imprezę pracowniczą! Świetny pomysł, żeby działy zintegrować ale problemy nadal pozostają te same.
Na dziale recepcji ciągle ktoś nowy, a nikt nie zastanawia się, dlaczego tak się dzieje. Nie ma też zainteresowania, aby zadbać o pracowników, bo szybko można zastąpić ich kimś nowym. Tyle że stali pracownicy mają już dość, bo ile można uczyć ciągle kogoś nowego? Impaktuje to też w inne działy, jak recepcja nie ma wiedzy co ma zrobić w różnych sytuacjach.
Na kuchni chaos, wiadomo że będzie tabaka ale i tak szef kuchni nie zamówi wsparcia z firmy zewnętrznej. Czemu nie chce? Bo jest ciśnięty o koszty. Nie ma na to pieniędzy, więc jego pracownicy (usunięte przez administratora) za 3 osoby dostając marne grosze. Zgłosisz problem, powiesz coś głośno, że ci nie pasuje? Dostaniesz darmowy dywanik za psucie morali zespołu. Jedynie dział housekeeping i techniczni pozostają bez znacznych zmian, bo pracują tam osoby, które przepracowały w tej firmie kilkadziesiąt lat i boją się zmian. Niektóre osoby już tylko na emeryturę czekają.
Kucharze muszą robić obiady dla pracowników, ale zwykle nie mają na to czasu i są one okropne, wręcz jak dla zwierząt – co z tego, że są darmowe, skoro są niedobre i obrzydliwe.
O jakichkolwiek PRAKTYCZNYCH szkoleniach i rozwoju możesz pomarzyć. Co najwyżej wyślą cie do innego hotelu zebys zobaczył jak inni pracuja.
Możnaby naprawdę wiele jeszcze napisać o tym miejscu, ale mam nadzieję że ta opinia i tak już osiągnie swój rezultat i da wiele do myślenia osobom zastanawiającym się nad pracą tutaj, bo na pewno osoby zarządzające mają to gdzieś i dobrze wiedzą że to wszystko prawda ????