Infolinia w Warszawie działa bez zarzutów, ale pani w recepcji w Walbrzychu nie potrafi znaleźć umówionej wizyty przez infolinie. Twierdzi, że takiej wizyty nie ma, po czym koleżanka jej pomaga i wkońcu znajduje moje dane i umowioną wizytę. Wizyta na szczęście sie odbyła. Wychodząc pytam panią w recepcji, żeby sprawdziła wizytę córki , ktora miała sie odbyć za tydzien. Podaje dane córki i pani potwierdza wizytę córka za tydzień. Dzisiaj córka przychodzi na umowioną wizytę, a pani w recepcji mówi że w systemie nie ma takiej wizyty i że doktor już wyszła. Ręce opadają... Dzwonimy do Warszawy i tam sprawdzają córki wizytę i jest w systemie...
Także pani z recepcji blondynka jest niekompetentna, ta druga pani podpowoadała jej co ma robić i znalazła moją wizytę ale córki nie potrafiła. Szkoda że nie pojechałam z córką do lekarza bo tak bym tego nie zostawiła.
Proszę, o usprawnienie takich błędów...
Mój, nasz czas też jest ważny...