@pracodawca na tyle “powazny” ze rekruterzy nie czytaja wogole zgloszen, dzwonia jak leci, a jak sie poinformuje ze szuka sie pracy na pol etatu / na drugi etat lub dodatkowej to jest wielkie zaskoczenie.
Rozmowa w sklepie byla wporzadku, kierowniczka i zastepca sklepu wszysyko tlumacza, szkoda tylko, ze jak wiedza ze nie beda zainteresowani danym kandydatem to dalej ciagna ta szopke marnujac cenny czas innych osob.
Podsumowujac, udanie sie na rozmowe o prace do tego sklepu majac checi do pracy i predyspozycje czasowe i fizyczne najwyrazniej nie wystarczy, wyglada to tak jakby Panie szukaly (usunięte przez administratora) ktorego maja na wylacznosc.
Pani kierowniczka zalecala odrazu po rozmowie wyrovic ksiazeczke sanepidowska (koszt ~100 zl ), na szzescie tego nie zrobilam, bo bym byla jedynie stratna 100 zl. Nie marnujcie swojego czasu na tych “profesjonalistow”, ktorym nawet czytanie ze zrozumiemiem sprawia problemy.