Panie w tym sklepie są bardzo nieuprzejme. Na siłę kierują do kas samoobsługowych, a potem z wielką łaską podchodzą jak trzeba pomóc klientowi. Często bezczelnie przy tym dyskutują, a przecież to ich praca. Na sklepie wiecznie bałagan . Porozstawiane palety , chłodnie i kosze na folię, często trzeba pół sklepu okrążyć aby przejść. Ustawiane palety przy półkach uniemożliwiają sięganie po towary. A panie sklepowe? W grupkach wiecznie na fajeczku koło Lidla. Żenujące są rozmowy tych pań przez słuchawki. Siedzi na kasie i gada o swoich prywatnych problemach obsługując klientów. Często przeklinają.Kogo to obchodzi . Jeśli źle policzą towar to nigdy nie przeproszą tylko wręcz mają do klienta pretensje, że im się (usunięte przez administratora) zawraca. Kierowniczka też nie jest lepsza. Ochrzania i obgaduje nieobecne koleżanki przez słuchawki. Nie patrzy gdy przeklina , że są ludzie na sklepie. Wstyd!!!! Promocje są słabo oznakowane. Cola w puszce ustawiona między kasami na najniższej półce. Truskawek brak. Slabo dotowarowany sklep na czas promocji. Panie o cokolwiek zapytać odnośnie produktów w sklepie nie bardzo są zorientowane i nie czują potrzeby, żeby pomóc klientowi. Jeśli chodzi o wypieki. Rano jest problem z drożdżówkami i pączkami, po południu też wiecznie czegoś nie ma. Reasumując: drogie panie jeśli przychodzi się do pracy po to, by pieprzyć głupoty i wyżywać się na klientach to może trzeba pomyśleć o zmianie pracy na inną.Dlatego chodzę już do Biedronki.