(1/2) Witam, jako osoba pracująca w zakładzie pracy przy ulicy Armii Krajowej przez dłuższy okres czasu zdecydowanie odradzam podejmowania tam pracy.
Na samym początku mojej pracy został na mnie wymuszony bezpłatny urlop, a minowicie piszą do Ciebie że masz dziś wolne , by po kilku dniach poprosić abyś wypisał(-a) sobie podanie o bezpłatny urlop.
Kolejna rzeczą są panujące bezsensowne zasady, które zamiast ułatwiać pracę to ją utrudniają, np. Możesz składać max 2 kanapek na raz, co przy paru rozległych zamówieniach na jednej stronie znacznie wydłuża czas składania zamówienia, przez co potem mają do ciebie pretensje, że masz słabe czasy. Oczywiście czepiają się dlatego bo za dobre czasy kierownicy zmiany mają premię, a ty nie masz z tego nic.
Kolejną ciekawą sprawą są konkursy które skłaniają pracowników do „lepszej pracy” za jakieś tam frukty mniejsze bądź większe, co wymusza wyścig szczurów na pracownikach przy poklasku i zachęcie kierowniczki restauracji.
Menedżerom zdarza się ignorować twoje wiadomości, np. o wymianie obuwia czy ubrań pracowniczych.
Przerwy puszczane są zależnie od menedżerów. Lecz przeważnie zawsze puszczą cię albo za późno albo za wcześnie. Plusem jest to że możesz się nie zgodzić. Byłem świadkiem zdarzenia gdzie już były pracownik został puszczony na przerwę jakieś 30-40 min przed końcem pracy co jest dla mnie skandaliczne. Samx byłxm puszczanx np. po 6-7 godzinach gdy godzin było np. 9. PIP siedzi i patrzy na to co się tu dzieje z zawiązanymi oczami.
W zeszlym roku byłxm świadkiem jak jeden z pracowników padł ofiarą mobbingu ze strony jednego z menedżerów (pozdrawiam Cię D). Krytykowany na każdym kroku, pracownikowi wytykany był każdy błąd (gdzie inni na zmianie również je popełniali lecz zoginiskowano się na ni😒 . Widać że czułx się znacznie gorzej psychicznie. Prawdopodobnie po zgłoszeniu tego kierowniczce głównej (dowiedziałxm się potem że chcą uzyskać wszystkie twoje dane, także tyle z obiecanej „anonimowości”) kierowniczka zmiany się o tym dowiedziała i dzień w dzień jak był(-a) na zmianie stał(-a) na tych najgorszych stanowiskach (fryta,grill), celowo otoczonx „kordonem sanitarnym” i nie brany(-a) na serwis gdzie szkolenie pracownik posiadał. (Także możliwości awansu i rozwoju można włożyć między bajki). Brany(-a) co chwila na rozmowy do kierowniczki. Po prostu od pewnego momentu to było sianie terroru na pełnej .Czyli generalnie jak się na cb uwezmą to koniec, doprowadzą do tego żeby się sam zwolniłx. Zwykłe sukinsyństwo żeby już gorzej nie powiedzieć.
Kierowniczka restauracji to temat rzeka. Hipokryzja w pełnej krasie. Wyżywa się na pracowników po nieudanych kontrolach, chodzi po kuchni i serwisie oraz strofuje pracowników, przy czym sama dawno na pewnych stanowiskach nie stała przez co zdarzało jej się zapominać jak nabijać na kasę czy jak poprawnie składać kanapki. Żeby móc pouczać pracownika na stanowisku to chyba najpierw samemu trzeba wiedzieć jak to zrobić prawda?
Kolejna Pani (A) pełniąca rolę kierownika zmiany jest chyba jeszcze gorsza od poprzedniej. Wchodzi w konflikt z pracownikami, na jej zmianie sieje terror na ludziach bo nie wiem jak to inaczej nazwać. Krytykuje na każdym kroku. (Byli pracownicy padali ofiarami mobbingu z jej strony. Podobno były rozmowy ale z racji swojej koneksji z kierowniczką restauracji ta nic w tej sprawie nie robi). Prawdopodobnie wyżywa się na pracownikach za swoje niepowodzenia życiowe. Jeżeli te dwie wyżej wymienione panie są dla swoich rodzin takie same jak w pracy to naprawdę bardzo im współczuję.
Wśród kadry zarządzającej panują podwójne standardy. Na kuchni telefoniki (prywatne), łańcuszki gdzie ty szeregowy pracowniku nie masz prawa wnieść ani jednego ani drugiego.
Pracownik jest karany za pracę na stanowisku o ciężkich warunkach pracy. Przerwy puszczane na odwal się, byle szybko albo nie są puszczane przez dłuższy czas bądź zdarza się że Cię z tej przeryw ściągają szybciej bo ruch (zdarza się sytuacja że jeden menedżer następnemu Cyt. „op*******ł wszystkie przerwy”) co doskonale pokazuje poziom.
Osobiście podczas mojego dość długiego czasu pracy dostałxm uwaga tylko jedną pochwałę. Jedyne co do Ciebie mają to tylko ciągłe uwagi oraz wymagania, a myślę że szlachta powinna zacząć od siebie.
Potrafią Cię wysłać na support gdzieś na inną restaurację, a następnie po pół godziny wezwać Cie spowrotem bo „jest ruch” co jest najzwyczajniej bezsensowne. Oceny pracownicze po określonym przepracowanym czasie to istny żart z pracowników. Z opowiadań wiem, że ci którzy podpadli KZ-om dostawali opinie do poprawy i osobny cały pisemny elaborat poza standardową oceną, gdzie rzeczy które zdarzyły się raz były wydmuchiwane wręcz do absurdu co miało na celu Cię zgnoić i pokazać żeś nic nie wart (czyli korpo (usunięte przez administratora) pełną gębą). Np. pracownik się spóźnia regularnie (gdzie spóźniłeś(-aś) się raz itp.) oraz stek bzdur że np. pyskujesz innym. Śmiech na sali.