Na wstępie przepraszam że wybrałam Intimmisimi na ul Legnickiej. Moja wypowiedź będzie tyczyła Intimmisimi w galerii Wroclavia, z tym że nie posiada ona profilu na gowork, wiec postanowilam że napisze to tutaj.
Właśnie wróciłem z najgorszej rozmowy kwalifikacyjnej w życiu. Kobieta na oko 25 lat o mentalności gestapowca i z pasywno-agresywmym zachowaniem jasno dała mi do zrozumienia dlaczego szukają nowych kandydatek, bo nie dziwie sie że z jej zachowaniem jest tak duża rotacja w firmie XD kobieta nawet sie nie przedstawiła, a od pierwszej sekundy miała pretensjonalny ton jakbym była jej największym wrogiem. Rozumiem że HR i headhunterzy mają celowo niemiłe pytania na rozmowach aby sprawdzic jak kandydat radzi sobie ze stresem, ale ta kobieta byla zwyczajnie opryskliwa.
Cała rozmowa to była jedna wielka licytacja że ona pracuje ciężej, więcej, szybciej i w ogóle to wszystko robi lepiej.
pracowała Pani wcześniej w Rossmanie? aha ale u nas sie cięzej pracuje niz w Rossmanie XD
pracowala Pani jako ekspert obslugi klienta? ale wie Pani ze u nas eksperci biegają za klientami jeszcze szybciej?
a wie pani ze u jas jest więcej kodów do skanowania? u nas dziewczyny szybciej wszystko robią?u nas nie ma obijania, u nas się zapierdziela itp. itd. przez 15 minut.
Kobieta robi z siebie męczennika recytując jak robot że u niej pracuje sie najciężej, najszybciej i w ogole u niej wszystko naj naj naj.
Dodatkowo (usunięte przez administratora) w ogłoszeniu, bo jak byk było napisane "umowa o prace" a na miejscu okazuje sie ze to umowa zlecenie za najniższą krajową XDDDDD zapytana o stawke lekko sie poirytowala i zmienila ton glosu na pretensjonalny, bo jak śmiałas zapytać o takie rzeczy za szalone 2000 netto.
Kobieta 25 lat a mamentalność jak 50 letni Janusz. Mentalny niewolnik który liczy że ludzie będą dziękować za pracę za minimalną stawkę. Myslałam że model pracy sie zmienil, bo komuny nie ma od niemal 3 dekad ale ta mloda Pani byla idealnym przykladem post-komunistycznego robola.