Zdecydowanie odradzam współpracę z tą cukiernią (Starówka). Moje doświadczenie, podobnie jak wiele innych opinii na GoWork, pod którymi w pełni się podpisuję, pokazuje, że pracownik jest tu traktowany przedmiotowo.
Mimo posiadania doświadczenia w obsłudze klienta i gastronomii (wcześniejsza praca w kinie), od początku spotkałam się z lekceważącym podejściem, bo to nie było typowe "gastro". Najbardziej uderzyła mnie atmosfera w zespole - byłam świadkiem, jak obecne pracownice w nieuprzejmy sposób komentowały inną dziewczynę będącą na okresie próbnym, twierdząc, że 'pewnie trzeba będzie jej wszystko palcem pokazywać i będzie tylko stała, nie wiedząc co robić'. To kuriozalne, że oczekuje się od nowych osób jasnowidztwa i znajomości standardów lokalu bez żadnego przeszkolenia. Zamiast nauki stanowiska, przez dwa dni byłam delegowana głównie do zmywaka lub biernej obserwacji (chociaż 2 dziewczyny faktycznie sprawiały wrażenie jakby chciały mi coś wytłumaczyć i czułam się powiedzmy przez nie "zaopiekowana").
Zauważyłam, że cukiernia prowadzi masowe dni próbne - przewija się tam mnóstwo osób, z których wiele rezygnuje samych z siebie już po pierwszym dniu, widząc panujący chaos i brak szacunku. Wygląda to na systemowe łatanie braków kadrowych nowymi osobami, które zamiast wdrożenia dostają ścierkę i zmywak.
Szczytem nieprofesjonalizmu było zachowanie szefowej, która pożegnała mnie uśmiechem po drugim dniu, prowadząc już w tym czasie kolejne rozmowy rekrutacyjne. Zaledwie 2,5 godziny później otrzymałam zdawkowy SMS o 'podziękowaniu za współpracę'. Firma kompletnie zignorowała fakt, że podpisałam umowę zlecenie na dwa tygodnie oraz otrzymałam grafik do końca tygodnia. Na merytoryczne pytania o formalne rozwiązanie umowy zgodnie z tygodniowym okresem wypowiedzenia oraz o powody decyzji, zapadła głucha cisza. To zresztą zabawne i wyjątkowo ironiczne, że pracodawca postanowił trzymać się zapisów umowy wyłącznie w kwestii terminu wypłaty (informując w SMS-ie, że pieniądze za te dwa dni dostanę dopiero 10-go przyszłego miesiąca), całkowicie ignorując przy tym punkt o tygodniowym wypowiedzeniu i braku mojego porozumienia na takie zakończenie współpracy. Szkoda czasu na miejsce, które nie potrafi docenić pracownika i unika brania odpowiedzialności za własne błędy w zarządzaniu.