Bardzo nieprzyjemna obsługa (mowa o p. Justynie). Rozumiem, że w sklepie może być dużo pracy, mogą występować braki kadrowe i że zbliżało się już zamknięcie, jednak nie jest to powód, aby odnosić się do klienta w nieuprzejmy sposób. Podczas zakupów zostałam wyraźnie ponaglana przez pracownicę słowami „wybierze w końcu coś pani?”, mimo że normalnie dokonywałam wyboru. Sposób, w jaki zostało to powiedziane, był bardzo nieprzyjemny.
Pracuję w tej samej sieci, więc doskonale wiem, jak wygląda praca w handlu i jak duże potrafi być obciążenie pracowników. Tym bardziej uważam, że można być zmęczonym czy mieć trudniejszy dzień, a jednocześnie zachować szacunek i kulturę wobec klienta. Mam nadzieję, że ktos zwrócimy uwagę na sposób obsługi klientów.