Nieprofesjonalne zachowania ze strony dyrektor placówki, które znacząco wpływają na atmosferę pracy oraz funkcjonowanie zespołu na ul. Naleczowskiej w Lublinie.
Dyrektor wprowadza pracowników w błąd w kwestii widełek płacowych przy zmianie stanowiska.Wyśmiewa nowych pracowników, obgaduje doświadczonych, a także kpiła jawnie z pracownika, który był na rencie przy wielu pracownikach i klientach.Zniechęciła wiele osób do pracy – liczni pracownicy odeszli przez jej zachowanie.Stosuje straszenie dyrektorem regionalnym, jednocześnie zabraniając kontaktu z nim w sytuacjach wymagających wyjaśnienia niejasnych komunikatów z jej strony.Utrudnia docenianie i nagradzanie pracowników – przykładowo, blokowała niejednokrotnie możliwość udziału doradców w uroczystościach/wyjazdach mimo ich osiągnięc, organizowanych w ramach docenienia. Regularnie komentuje, poróżnia i nastawia pracowników przeciwko sobie, często wymyślając sytuacje i samych ich. Wychodzi w godzinach pracy w celach prywatnych (kosmetyczka, fryzjer), a jednocześnie ma problem z udzielaniem zgody pracownikom na wyjścia np. z powodów rodzinnych.Negatywnie i w sposób obraźliwy komentuje zarówno doradców („beznadziejny”, „do zwolnienia” , „śmierdzi” itp– mimo dobrych wyników), jak i innych dyrektorów. W placówce panuje atmosfera mobbingu, która – w mojej ocenie jak i innych – stała się normą pod jej kierownictwem. Sytuacje te w znacznym stopniu naruszają zasady etyki pracy, demotywują zespół i wpływają na wyniki placówki. Urlop jednodniowy ma być zaplanowany miesiąc wcześniej. 3 dni wcześniej zgłoszony urlop jest według niej urlopem na żądanie na który nie wyraża zgody. Zgoszenia do HR nic nie wniosły, ponieważ dyrektor regionu jest jej dobra koleżanka (spotkania prywatne w swoich domach). Doprowadziła do odejścia wielu pracowników. Zamiast dbać o doświadczoną kadrę zamieniała ich na nowych pracowników, a wszystko po to żeby zgadzały się cyfry w braku podwyżek (nie zgadzała się na nie pomimo rozmów). To ludzie z doświadczeniem dostarczają temu bankowi zyski . Nie warto pracować w miejscu gdzie ludzie traktowani są jak koszt a nie jak inwestycja. Firma (placówka) która nie rozumie że jej największym kapitałem są ludzie jest firmą która na tych ludzi nie zasługuje.