Dino jest dziwnie ustawione, ale największym problemem była pani kasjerka. Imienia nie znam lecz miała czarne włosy związane w warkocza.
Bardzo nie miła była od początku. Nawet nie raczyła odpowiedzić na dzień dobry.
Kupowałam kilka rzeczy, w tym dwa kwaśne cukierki i zawsze wykazuję chęć wyręczenia pracowników, by nie musieli każdej rzeczy (jeśli jest kilka takich samych) osobno naliczać to mówię ile jest. Pani na wiadomość ile jest cukierków z aroganją odpowiedziała "widzę przecież".
Na koniec miałam kwotę do zapłaty 14 złoty i ileś groszy i, żeby później nie mieć mętliku z pieniędzmi dałam pani 25 złoty, by wydała dyche i grosze, a ona widzac ile daje zapytała (również z arogancją) "czemu ty mi tak dajesz".
Tak samo jak nie powiedziala dzień dobry tak nie powiedziala dowidzenia.
Najgorsze jest to, ze klientekę przed nami traktowala z szacunkiem i była dla niej mila. Rozumien to, ze jestem z koleżanką nastolatkami i fakt może się śmiałyśmy i rozmawiałyśmy ze sobą, ale gdy nadeszla nasza kolej obie sie uspokoiłyśmy, byłyśmy miłe i traktowalysmy pania z szacunkiem, oczekiwałyśmy tego samego, lecz pani zachowała się arogancko i nienaturalnie w stosunku do nas.
Napewno żadna z nas nie wróci do tego dino.