Tak jak inni napisali - omijać szerokim łukiem, bo nic się od tego czasu nie zmieniło. Jako doradcą robisz wszystko od składania zamówień, zmieniania cenówek, odpowiadania na pytania (to co powinieneś robić jako doradca) aż po składanie mebli i kanap czy bawienie się w magazyniera i pracy na magazynie. Nikt tam nie zostaje na długo, większość myśli o zmianie pracy i pracuje po 2/3 miesiące i odchodzi. Duża odpowiedzialność i nakład obowiązków za marne pieniądze, a bonusy oferowane przez firme są nieosiągalne do zrealizowania. Praca w soboty i przez cały dzień, często po 9 godzin. Szef jest niestabilny psychicznie i ma nieosiągalne oczekiwania wobec pracownika oraz go mobbinguje. Pierwszy miesiąc pracy na umowy zlecenie, gdzie wypłata jest wypłacana nie 1 czy 10 a 24 dnia następnego miesiąca!-kpina, z czego człowiek ma żyć?! Jedynym plusem pracy jest to, że szef w ciągu pracy wychodzi często na cały dzień do domu i można od niego odpocząć oraz fajna ekipa na którą się natknąłem