Znam temat od środka... Ok szefostwo z Radomia przyjechało parę lat temu. Myśląc że Ełk to mało miasteczkowi ludzie. Nie wiedzą co to pieniądzei za miskę ryżu pracują... Największe bezrobocie było wtedy w naszym regionie. Chcieli szybko się dorobić, ale rzeczywistość wręcz ich zaskoczyła. Na początku były premie, nadgodziny, życzenia świąteczne, dzień kobiet, docenienie pracownika. Z czasem wszystko się skończyło. Jadą wg. Prawa i tyle. Nikt nic nie może tego zarzucić. Na awans, podwyżki nie ma co liczyć.
Święta, niedziele, weekendy... PRACA GRAFIK. A sprubuj symulować, to kontrolę naślą. Franczyzna i tyle w temacie
Podwyżki tylko urzędowe, nadgodzin nie ma szans szkoda im każdego grosza. Szef tak oszczędza... pan z Radomia że sam pracuje za trzech, w koło stacji, posesji.
Za czasów Greli było inaczej i kasa i szacunek...