PP26.05.2020 13:44
Inne
Pracodawca kiepski. Pracuje się w święta i niedziele bez dodatków. Na stacji nie ma żadnego monitoringu i na zmianie jest tylko jedna osoba. Pracodawca obciąża pracowników co miesiąc za braki w towarze (z pensji minimalnej). W przypadku gdy kierowca ucieknie z zatankowanym paliwem, płaci za to pracownik. Nie ma urlopu, a o ekwiwalent trzeba się dopraszać i czekać całymi miesiącami. Pani Agnieszka K. ma bardzo lekceważący stosunek do pracowników i ciągle zasłania się jakąś górą. Ludzie są przemęczeni i zazwyczaj olewają robotę. Żaden z pracowników nie ma aktualnych badań lekarskich. Przestarzały system komputerowy i rozliczenia długopisem w zeszycie jak w latach 60-tych. Po prostu tragedia. Żałuję tej straty czasu. O świadectwo pracy też nie mogę się doprosić. Kodeks pracy to u nich jakaś literatura science-fiction. W dodatku, od czasu do czasu kręci się jakiś wieśniak (brat pani kierowniczki), który dostał fuchę po znajomości i udaje bossa. Praktycznie co rok jest zmiana pieczątki i pracujesz w innej firmie [Artus; Paliwa Polska; Artus Polska; MGR...]. Nie ma żadnej siedziby, żadnej strony internetowej ani żadnego numeru telefonu do szefostwa. Radzę omijać z daleka