Ale dlaczego jest tutaj wpis od Pani A. która straszy policją za to,co ludzie tu napisali? To jest 1000% prawdy,wszystko co tu czytam to zero oszczerstw,Pracowałam bardzo długo w biurze, zmienialiśmy lokalizacje 2 razy.Skończyłam na Żupniczej.Niestety,to bardzo przykre ale faktycznie Pani A która jest uznawana jako dyrektor i tak naprawdę zarzadza firmą tragicznie traktuje ludzi ;( co mam na myśli?Chyba nie było osoby,która nie doświadczyła z jej strony poniżania, oszukiwania,złośliwości i zwykłego utrudniania pracy.Manipuluje Szefem do tego stopnia, że tak jak ona mu przedstawi sytuację tak on w 10000% w to wierzy,nawet jak nie był w pobliżu.Wiec potrafiła nakręcić ogromny "dym" z sytuacji, która nie powinna być nawet problemem w poważnej firmie....Uwielbiała robić "polowanie na czarownice",czyli nie szukać najpierw rozwiązania tylko najpierw znaleźć winnego jak był jakikolwiek problem, a potem tego winnego publicznie skarcić.Chore!To nie są oszczerstwa,tylko prawda.kazdy to potwierdzi.Szef jest sam w sobie bardzo spoko gościem, sympatycznym człowiekiem,ale....ale całkowicie zaufał we wszystkim Pani A jesli chodzi o prowadzenie firmy i ludzi.Trzeba przyznać, że na sprawach biznesowych Pani A się jednak zna i potrafi pilnować zysków i strat, tak aby firma szła w górę i zaliczała duży rozwój i trzeba jej to przyznać!Dzięki temu zapewne Szef jej tak ufa i powierza i wybacza wszystko.Jeśli jesteś osoba, która ma twardą d...ę to dasz radę jakoś wytrzymać nerwową napietą i nieprzyjemną atmosferę.Ja tak robiłam - robiłam swoją robotę i do domu.Ale byłam świadkiem obrzydliwych sytuacji (usunięte przez administratora)osób.Jesli chodzi o zarobki,to wtedy każdy zarabiał absolutnie inaczej...nie było żadnej normy,żadnej takiej samej podstawy.Premia też wedle uznania.Myślę, że ktoś z twardą psychą, językiem angielskim dobrym i wysoką asertywnością może się tam odnaleźć i dawać nieźle radę.