Chciałbym polecić ten sklep z "biżuterią bałtycką". Moja żona zakupiła u nich bransoletkę pozłacaną z bursztynem. Niestety po paru dniach używania pękła
opaska-mankiet-szyna (nie wiem które określenie będzie adekwatne do urwanej części). W każdym razie złożyliśmy reklamację w sklepie. Mimo, że byliśmy jeszcze przez 10 dni w Helu, czy na Helu (kolejna zagwozdka)jubiler nie zdążył jej naprawić (przylutować). Trochę mieliśmy stracha czy odzyskamy tę bransoletkę za którą zapłaciliśmy 1000 PLN. Właściciele zarówno starsze małżeństwo, jak i młodzi : syn i synowa zapewniali nas o swojej uczciwości. Postanowiliśmy zaryzykować gdyż inne bransoletki, które oferowali ewentualnie w zamian sprzedawcy, nie podobały się tak żonie jak ta uszkodzona. Ku naszemu miłemu zaskoczeniu właścicielka pani Wieliczko zadzwoniła do nas jakieś tydzień po powrocie do domu w Opolu z informacją, że jubiler już naprawił biżuterię i prosi o namiary do wysłania. Po około 3 dniach odebraliśmy wymarzoną bransoletkę kupioną na 35-lecie pożycia małżeńskiego. Także serdecznie dziękujemy z całego serca za uczciwe potraktowanie i rzetelne podejście do klienta. Gorąco pozdrawiamy i życzymy dużych obrotów w tym i kolejnych sezonach
Ewa i Rafał z Opola nad Odrą