Klient114.09.2024 22:10
Inne
NIE POLECAM! ODRADZAM!!! Unikać tego „fachowca”!!! Pan Pałucki to najgorszy rodzaj majstra z jakim mieliśmy okazję pracować. Cel był jeden: położenie płytek i fugi w łazience. Od początku współpracy pan miał obiekcje do jakichkolwiek „dodatkowych prac” typu: nałożenie większej ilości kleju na płytkę żeby były one prosto położone na ścianie, oczywiście na tyle ile się da. SAM zadecydował, bez konsultacji z nami jako klientami jak będą położone płytki na wannie ( w całej łazience płytki leżały poziomo, a na wannie która znajdowała się w centralnym miejscu w łazience płytki zostały położone w pionie. Po dalszych konsultacja płytki zostały poprawione, ale zanim do tego doszło wiele razy byliśmy przekonywani że jest to „sposób na wyróżnienie mebla” mimo że jako klienci chcieliśmy aby były położone w poziomie, a to oznaczało więcej pracy przy przycinaniu) . Jeśli chodzi o kładzenie fug, pan nie ma o tym żadnego pojęcia. Zresztą wystarczy informacja, że pan jest zwolennikiem kładzenia FUG NA DWA RAZY. Oczywiście efekt tej pracy był taki, że fuga po 2 dniach od „utwardzenia” wykruszała się po dotknięciu jej palcem. Pan Pałucki kłócił się z nami, że jest to wina produktu (fuga marki Atlas) i że nie jest to jego wina. Dodam także że człowiek ten sprawdzał fugę GWOŹDZIEM. Po długich sporach i rozmowie z jego przełożonym zdecydował się poprawić zepsute prace PO WPŁACIE POŁOWY KWOTY, która została wcześniej ustalona. Po spotkaniu inny fachowiec ponownie sprawdził i zarobił fugę, która wyschła i nie wykruszała się już po 3h. Żeby starczyło produktu dokupiliśmy panu Pałuckiemu drugie opakowanie tej samej fugi. Jakie było nasze zdziwienie, kiedy po przyjeździe okazało się że pan otworzył nową fugę, a starej nie wykorzystał. Za pierwszym razem zużył 2,5kg fugi a na poprawki (fuga miała być wyskrobana i położona na nowo w całym pomieszczeniu) zużył 1kg. Po nałożonych poprawkach fuga nadal się wykrusza w niektórych miejscach, jest położona nierówno, miejscami wcale jej nie ma, a w innych miejsca są dziury. Dodatkowo przy ściąganiu fugi pan Pałucki porysował nam białe kafelki, tłumacząc że jest to fuga i zmyje się to po umyciu płytek. Niestety, nie była to fuga.
Podczas rozmowy telefonicznej pan Pałucki użył następujących argumentów: problem z fuga jest wina produktu, ściany są mokre itp. Na koniec oznajmił mi, grożąc przez telefon, że jeśli nie chce się z nim rozliczyć za ŹLE WYKONANA PRACĘ to przyśle „swoich ludzi” po odbiór pieniędzy. W dniu dzisiejszym odebraliśmy łazienkę, natomiast pan Pałucki nie pojawił się na zakończeniu współpracy, a wynagrodzenie odebrał jego przełożony.
Przestrzegam każdego kto zastanawia się nad skorzystaniem z usług tego pana!! Nie warto tracić czasu, nerwów i pieniędzy!!!