Niepłatne nadgodziny, odzywanie się do pracowników bez jakiegokolwiek szacunku m.in. usłyszałam ze współpracownicą, że "nie umiemy myśleć, może w końcu nauczycie się używać głowy, bo ja nie będę odpowiadać za wasze błędy". Podczas konfrontacji i próby podjęcia rozmowy z właścicielką nie mogłam dokończyć żadnego zdania i usłyszałam, że "to jest jej firma i jak mi coś nie pasuje to wybierze kogoś innego z kandydatów i w każdej chwili może mnie zwolnić". Pani Boruc-Bartkiewicz oczekuje od pracowników, że będą robić codziennie wolontariat i zostawać 15-20minut dłużej za darmo, ponieważ "nie będzie się rozliczała z nami każdej minuty". Brak jakichkolwiek przerw, zjeść sobie możesz w międzyczasie, żeby "coś przekąsić" a pracy na recepcji naprawdę jest bardzo dużo. Moje wnioski po tym doświadczeniu są takie, że jeśli ktoś nie potrafi prowadzić firmy i dbać o pracowników, to niech się w ogóle tego nie podejmuje, szczególnie jeśli jest despotą. Menadżerka szkoły podczas rozmowy o darmowych godzinach pracy zasłaniała się następująco "Pani Paulina jest starą duszą" co nijak się nie miało do tego, o czym rozmawiałyśmy. Pani Paulina nie ma skrupułów, żeby obgadywać swoich pracowników, a na jej temat nie można nic powiedzieć ani zwrócić uwagi, ponieważ dowiadujesz się, że "ona taka jest i się nie będzie zmieniać, a jak coś ci nie pasuje to wypad". Do tego według niej ciągle swoje obowiązki wykonujesz źle i zawsze znajdzie jakąś rzecz, nieważne jakbyś się starał. Zero docenienia pracownika. Stanowczo odradzam