Nie warto do gościa się odzywać, typowy oszust-dorobkiewicz. Umowę zgłosi albo nie do urzędu, typowo część wynagrodzenia pod stołem (o ile w ogóle zapłaci), bazy nie ma i busy parkuje po cepeenach, busy wyeksploatowane do granic i naprawiane byle się jakoś toczyły, o jakimkolwiek komforcie zapomnij. Masz do rozładunku 15km i jeszcze kilka godzin czasu? Nawet nie myśl żeby skorzystać z kibla, zatrzymasz się na dłużej niż kilka minut i masz gwarantowany telefon z pretensjami czemu nie jedziesz.
A zapomniałbym, jedyna zaleta (o ile mu nie przeszło) - pilnuje aby auta nie jeździły przeładowane, to się akurat chwali. Potrafi zrobić raban u zleceniodawcy jak kierowca mu zgłosi że chcą mu wrzucić ponad tonę towaru na pakę i potrafi w tym względzie postawić na swoim, prędzej każe odjechać niż przeładować wóz. Ale to słaby argument by u niego pracować, naprawdę szkoda zdrowia a więcej zarobisz na kasie w biedrze.