Mam wrażenie, że coraz lepiej w Billa się ma, widziałem ostatnio pracowników, ekspedientki, no cuda ponoc
Nowy wpis
xxx
14.03.2010 16:30
Inne
Żenada mam na mysli centrale firmy na ul. Niepodległosci. Zapraszaja na kilka rozmów po czym nie oddzwonią nawet na samym końcu. Wyścig szczurów szczególnie pani barbara kupiec od mięsa i wędlin która nie przyjmuje bystrych studentów bo boi się o swoją posadkę.[usunięte przez moderatora]
anonim
21.04.2009 13:04
Inne
Dostałam pracę w tym sklepie przez Agencje Pracy, ale to nie jest ważne jaka to była Agencja bo jestem z niej zadowolona. Pierwszego dnia, którego tam przyszłam nie przeszkolono mnie w ogóle z obsługi kasy, nie usłyszałam też ani słowa o zasadach panujących w tym sklepie. Kierownictwo sklepu wiedziało, że wcześniej pracowałam kilka dni na kasie i najwyraźniej uznali, że to nic takiego trudnego. Podczas tych kilku godzin musiałam się dowiedzieć wszystkiego od pracowników ciągle ich o coś pytając lub od klientów sklepu, co było dość upokarzające. Drugiego dnia było jeszcze gorzej. Tego dnia sklep nie posiadał żadnych drobnych pieniędzy do rozmieniania, a kierownictwo dobrze wiedziało o tym od kilku dni. W wyniku braku przeszkolenia popełniłam błąd (podpisałam bon pieniężny), którego jak się potem okazało nie trzeba było podpisywać. Musiałam oddać te pieniądze z własnej wypłaty. Nie przyszłam już więcej na to miejsce pracy. Gdy poszłam po tym incydencie do agencji i opowiedziałam o tym, agencja natychmiast skontaktowała się z Billą. Odpowiedź była oczywiście na moją niekorzyść: "Szkolenie zostało odbyte". Nie polecam nikomu pracy z takim kierownictwem, a zwłaszcza na stanowisku kasjera, który także biega po sklepie szukając każdego kodu nieczytelnego lub nie umieszczonego na produkcie i troszcząc się o każdy produkt jakiego klient "nie wiedział, że trzeba samemu wycenić" dając go po prostu odpowiedniej osobie do zważenia. Dodam tylko, że chodzi o Billę w centrum Górczyńskim.