Rita24.02.2020 17:06
Inne
Od ponad 20 lat chodziłam do tej lekarz. Chodziłam, bo już ją pożegnałam a zaraz za mną, cała moja rodzin. Nasza cierpliwość i wyrozumiałość dla tej lekarz skończyła się. Wiele lat temu chwaliłam ją bardzo ale odkąd zaczęła prowadzić praktykę lekarza rodzinnego,to pieniądze zaczęły być ważniejsze od pacjenta. Notorycznie się spóźnia,co rozbija godziny wyznaczonej wizyty. Wdaje się w ploty z niektórymi pacjentami( słychać przez drzwi) co wydłuża czas oczekiwania. Ma cholerny problem z wypisaniem skierowania gdzie kolwiek. Mam 50 lat, a ona nigdy nie widzi podstaw, by wypisać skierowanie choćby po to, by człowiek mógł się przebatać profilaktycznie np z powodu chorób dziedzicznych. A wtedy gdy diagnoza jest prosta i łatwa w leczeniu, jak np problem z trądzikiem, to kieruję do dermatologa, by ten wypisał (usunięte przez administratora) maść na pryszcze. Problem z wypisaniem recepty ogromny, mimo zaleceń lekarzy specjalistów lub na podstawie wypisów ze szpitala. Szpital w epikryzie pisze o stałym leczeniu lekami lub wykonywaniu stałych badań np moczu, kończą się leki, trzeba zrobić badanie a ona zamiast wypisać receptę i skierowanie kieruje do szpitala. W szpitalu pukają się w głowę i kierują do rodzinnego. Zarejestrować się telefonicznie, nie ma szans.Trzeba zasuwać o 7 rano by się zarejestrować. O punkcie poboru (laboratorium analityczne) nawet szkoda wspominać. Koszmar! Kto ma gdzie ucieka z tej przychodni. Niestety zostają tylko starzy ludzie, przez zasiedzenie i przyzwyczajenie. Nie polecam, wręcz odradzam.