Jestem pracującą osobą na magazynie.
Chcę sprostować bzdury, które są wypisane powyżej przez osoby, które nie nadawały się do tej pracy i najzwyczajniej zostało im za pracę podziękowane.
Nie nadawały się ponieważ, albo robiły częste błędy w wysyłce, czyli nie zwracały uwagi jaki kolor wysyłają, jaki model, jakie ilości. Bo po co takie rzeczy robić?
Później firma otrzymywała negatywne komentarze od klientów. ( Więc kto nie dba o klientów?)
Ale co to obchodzi naszych wspaniałych niezadowolonych i oczerniających tą firmę bohaterów.
Stąd też inwestycja w system WMS.
Oczywiście w danym okresie system był w powijakach, było trochę kłopotów technicznych, z racji tego, że był on dopasowywany do potrzeb firmy i wszystkie niedogodności na bieżąco aktualizowane.
Na pomoc w przyjęciu towaru też nie było co liczyć, ponieważ była ta sama sytuacja co z wysyłką, trzeba było jeszcze raz później sprawdzać po tych osobach.
Zdarzały się sytuacje, że te osoby nie przychodziły do pracy, najczęściej w poniedziałek, kiedy jest najwięcej zamówień.
Jeżeli już były łaskawie w pracy, to zamiast na 8 przychodziły 8.15- 8.30
To papierosek, to co godzina do toalety żeby zbić czas pracy. mimo 30 minut na przerwę danych przez pracodawcę.
A wysyłki same się nie zbiorą i nie spakują, mamy jakieś normy, których musimy się trzymać i niestety jeżeli ktoś przychodzi do pracy ale większość dnia przesiaduje na toalecie to może nie ta profesja?
(Na stacjach metra są toalety i tam za takim okienkiem można posiedzieć, ale pewnie też umowa zlecenie na start, więc odpada.)
A jak zostało 30 minut do końca zmiany to telefonik w rękę i aby jak najszybciej zamknąć magazyn. To nic, że w alejkach towar do porozkładania, że utrudnia to zbiórkę, to naszych bohaterów nie interesuje również.
Takich pracowników, no to ze świecą szukać.
Nie życzę nikomu. Już nawet nie pracodawcy, ale zwyczajnym ludziom, którzy muszą pracować z takimi obibokami, któremu jak palcem nie pokażesz to sam nie wpadnie aby to zrobić, przewróci się o paletę ale jej nie sprzątnie, nie przejedzie wózkiem w alejce bo towar stoi, ale go nie porozklada, ale za to wieczne narzekanie na wszystko, że chcieliby więcej zarabiać, że za dużo pracy, ale żeby pokazać coś od siebie, no to już nie bardzo.
Ogólnie zrobiło się kółeczko wzajemnej adoracji. Jeden zatrudniony na prośbę swojego kolegi, właśnie teraz w komentarzach daje popis, ale to jest domena małych ludzi.
Brak rzeczy potrzebnych do pracy. Nawet nie ma co komentować.
Odzież robocza również jest zapewniana bez żadnego problemu.
Reguły gry są jasne.
Przed przyjęciem do pracy jest spotkanie i rozmowa, czego oczekujemy od pracownika, jak wygląda praca, jaki jest towar bo nie każdemu pasuje. Pokazujemy magazyn.
Kwestia umów zlecenie (np. Studentom to pasuje)nie jest dla nikogo tajemnicą przy oferowaniu zatrudnienia.
Jest to praktyka stosowana przez wiele firm, natomiast istnieje dobrowolność podpisywania takich umów i nikt nikogo nie zmusza. Więc tym bardziej zabawne jest narzekanie na tego typu sprawy, ale to pokazuje, że raczej mamy osoby nie do końca świadome swoich czynów.
Jest to mała firma (obecnie 7 osób), chcemy stawiać na sprawdzonych ludzi, jeżeli ktoś się sprawdzi to dostaje umowę o pracę wraz z podwyżką, jeżeli nie, to żegnamy się, jak wyżej, niestety niekoniecznie wszyscy przyjmują to do wiadomości, że faktycznie do banalnej pracy się po prostu nie nadają.
Przygotuj, spakuj, przyjmij, rozłóż zastosowaniem przepisów BHP. Nie pomyl się przy tym i dbaj o porządek w pracy.
Tyle i aż tyle.
Wózek widłowy i jego pożal się Boże operatorzy.
Wózek widłowy jak na złość ma wszystkie przeglądy na bieżąco, również kontrola PiP niewykazała nieprawidłowości.
Oczywiście owi operatorzy, jeden świeżo po kursie dopiero tutaj dowiedział się, że towar na palecie trzeba zabezpieczyć folią stretch przed wrzuceniem na regał wysokiego składowania i najlepiej aby nie wychodził poza obrys palety, a drugi operator jak nie wywalił połowy towaru jadąc, albo nie strącił palety z belki to był cud.
Myślę że nie ma co więcej pisać, w życiu trafiają się nieodpowiedzialni, zawistni, mali ludzie, którym takie ideały jak pracowitość, obowiązkowość i odpowiedzialność są obce.
"Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?"
Niech będzie pochwalony na wieki wieków ;)