Moja praca jest szanowana, a każdy wie, że nie jest to łatwy zawód. Ciężko jest zdobyć zaufanie pacjentów, a to priorytet, żeby dzielić im fachowej pomocy. Robimy co możemy, żeby czuli się dobrze w naszym towarzystwie, żeby się otworzyli i dali sobie pomóc. I najczęściej się udaje. Ale my też jesteśmy tylko ludźmi i również potrzebujemy wsparcia i motywacji. Ja po kilku latach leczenia ludzi za pensję, która wystarczała mi tylko od pierwszego do pierwszego i nic ponad to trafiłam w końcu na pracodawcę, który ceni moje wykształcenie i zaangażowanie. Ale dużo też daję od siebie. Pozdrawiam.