Jako były pracownik mogę napisać, że pracodawca lubi płacić pod stołem, często bez umowy np nadgodziny czy imprezy ekstra. Alkohole klientów po imprezach często były rozdawane pomiędzy pracowników. To samo tyczyło się jedzenia albo dostawało ono kolejne życie na następnej imprezie. Pozostawiam to do własnych przemyśleń.