Chodziłam przez jakiś czas do Super Woman. Trenerka bardzo nie miła. Potrafiła powiedzieć coś, Przez co kilka razy chciałam po prostu wyjść. Rozmawiałam juz 3 innymi dziewczynami które podzielały moją opinię. Jej mąż za to bardzo miły i zawsze pomocny.