Szef z ciągłym nastawieniem na to, że pracownicy są najgorsi. Raczej nic miłego nie usłyszysz od szefa. Zawsze się znajdzie jakaś bzdura która według niego zrobisz źle. Brak jakiejkolwiek komunikacji ze strony szefa i menadżera ale jak już się właściciel pojawi to nic prócz tysiącami uwag nie usłyszysz. Napiwki z karty oraz serwis są wypłacane po wcześniejszym odliczeniu kwoty za straty i kawe pracowniczą. Niby wszystko policzone ale nigdy nikt nie widział żadnego zestawienia a z całego miesiąca napiwków dostajesz 30zł.
Wracając do właściciela - jest to osoba która każdego pracownika traktuje jak największego podejrzanego który, tylko próbuje go oszukać i okraść.
Co do współpracowników to też miło nie jest. Główną rolę gra tutaj gburowaty pracownik kuchni który wszystko mówi szeptem albo będąc do kogoś odwrócony, a jak nie usłyszysz to od razu złość jak u 5 letniego dziecka. I lepiej trafić na dzień w którym ma dobry humor (czyli jest tylko naburmuszony i marudny) bo jak humorek w danym dniu nie dopisze to wtedy czeka cię pełny dzień szukania od niego zaczepki coby tylko pokazać ci jak bardzo nie myślisz i jaki on jest zły, a to tylko po o to by wszyscy mieli gorszy dzień bo duże dziecko nie umie poradzić sobie z emocjami.
Drugą postacią jest pracownik który jak kogoś nie lubi to zrobi wszystko by zniszczyć cię psychicznie i doprowadzić aby się zwolnił/a, a jak popełni jakiś błąd to oczywiście będzie wina kogoś innego bo np. stał w miejscu lub akurat coś do niego powiedział lub zapytał.
Podsumowując:
Jeśli chcesz codziennie bawić się w cyrku gdzie każdy jest do każdego wrogo nastawiony a szef jest nie do dogadania się to zapraszamy do załogi.